Menu
Food

MUGA

Drugi już w tym roku lockdown dla gastronomii to dla niejednej restauracji trudny czas i trudne decyzje. Zwłaszcza dla restauracji fine dine. Co dalej? Jak przetrwać ten czas? Dania w stylu fine dining ciężko jest spakować do pudełka, to się sprawdza bardziej na miejscu. Na pewien czas warto jednak zmienić menu i serwować gościom to co robimy najlepiej choć w trochę innym wydaniu. Tak właśnie zrobiła Muga. Menu specjalne na wynos, przetwory zamknięte w słoikach, własne wędliny – takie mini delikatesy. 

Wspieram i wspominam!

To był bardzo miły poniedziałek w Poznaniu. Wizyta w miejscu które obiecywałam odwiedzić latami. Przy okazji targów wyruszyłem w tę kulinarną podróż. I dotarłam! Restauracja MUGA to bez wątpienia jedna z najlepszych restauracji w Poznaniu! A sam Szef kuchni i współwłaściciel w jednym Artur Skotarczyk to jedno z ważniejszych nazwisk w poznańskim świecie kulinarnym. Położona w bezpośredniej okolicy poznańskiego Starego Rynku Restauracja MUGA jest idealnym miejscem spotkań osób, które cenią sobie dobrą i dopracowaną kuchnię. Miejsce cenione nie tylko przez gości ale też przez branże.

Artur uważa, że zdyscyplinowanie i kreatywność to dwie najważniejsze cechy kucharza! Ma za sobą prestiżowe szkolenie w Instytucie Paula Bocuse’a w Lyonie oraz staż w paryskiej, gwiazdkowej restauracji Le Pergolèse u Stèphane’a Gaborieau. Uhonorowany tytułem Szefa Roku przez Gault&Millau w 2016 roku.

Restauracja połączona jest z winiarnią Casa de Vinos – oferta ponad 300 win z całego świata. W karcie pełno ciekawych dań i tak wiele przysmaków, że trudno podjąć decyzje co zamówić. Na szczęście jest menu degustacyjne, a to doskonale rozwiązanie!

Szef przygotował dla mnie specjalne menu, które składało się z: 

Amouse bouche nr.1 czyli prażynka ziemniaczana na palonej kaszy gryczanej, majonez z homara, papryka espelette i toskańska słonina.

Amouse bouche nr.2 to Takoyaki czyli japońska przystawka. Kulka z ciasta naleśnikowego z ośmiornicą w ziołach, podana w kremie na bazie sosie holenderskiego z ponzu i oliwą szczypiorową.

Łosoś Mowi ze zrównoważonej hodowli, pianka z ananasa, kawałki świeżego ananasa, mus i krem z awokado. Wszystko zanurzone w esencji papryki chipotle.

Ośmiornica jest podobno najlepsza w mieście! Ośmiornica grillowana do tego krem z parmezanu ( to było coś fantastycznego), majonez jalapeno, sos tamaryndowy i chips z czarnego ryżu.

Kaczka a właściwie pierś z kaczki, foie gras otoczone galaretką z wiśni do tego marynowane wiśnie, majonez z sosny, ala „gołąbek” liść botwinki faszerowany kurkami – puree ze szpinaku

Musująca marakuja na przeczyszczenie kubków smakowych! 

Co na deser? Topinambur, twaróg, melon, miód gryczany i fermentowane jabłko.

Na koniec petit four – coś od Szefa.

Doskonałe estetycznie dania, perfekcyjny balans smaków oraz niezwykła ekspozycja dań to jednym słowem wielki kulinarny sukces! To prawdziwa feeria smaków i aromatów, nad którymi szef kuchni panuje z jakże jubilerską precyzją! „chapeau bas”! Posiłek w MUGA staje się ucztą dla wszystkich zmysłów. Gdyby miasto Poznań było na liście przewodnika Michelin to zdecydowanie byłaby tu przynajmniej gwiazdka! A kto wie? Może i dwie … To koniecznie trzeba skosztować! 

No Comments

    Leave a Reply