Menu
Food

Uwielbiam takie poniedziałki

Czy poniedziałki muszą być nudne? ABSOLUTNIE NIE!

Miła atmosfera podczas poniedziałkowej kolacji w STIXX Bar & Grill to super początek tygodnia. Kulinarna podróż z MojStolik.pl ma swój ciąg dalszy, a powrót do tego odmienionego miejsca sprawił mi wiele radości.

Od trzech lat kuchnię w restauracji firmują bliźniacy – Kuba i Michał Budnik.

Nasza znajomość rozpoczęła się lata temu, pracowaliśmy razem w Centrum Wina. To tam bracia stawiali swoje pierwsze kroki. Karta została odmieniona, skrócona i sprofilowana na wołowinę. Tu możecie zjeść najlepszej jakości wołowinę, polską jałówkę z Podlasia. Jak sami mówią, aż rok czasu zajęła im zmiana przyzwyczajeń gości. Jak się okazuje z sukcesem! Dzisiaj restauracja sprzedaje 800 kg wołowiny w miesiącu – co by nie mówić to sukces!

Co degustowałam? 

* Pierożki MOMO – ręcznie lepione na miejscu, przez kucharza z Nepalu – ich smak jest rewelacyjny dzięki dodatku mąki z ciecierzycy. W karcie 6 smaków do wyboru – kurczak, wieprzowina, wołowina, krewetka, krab i łosoś. Ciężko się zdecydować bo wszystkie są świetne. Sprawdziłam. 

* Tatar z tuńczyka z sałatką kimchi, jajkiem przepiórczym, awokado oraz sezamem. 

* STEK Z POLĘDWICY WOŁOWEJ z sosem pieprzowym i majonezem estragonowym – nie mogłam się oprzeć. I choć miałam nie jeść dużo, to zjadłam cały… Rozpływał się w ustach!

Z menu deserowego:

*Mus truskawkowy z crème brûlée o smaku szampana

*Mus z białej czekolady z rabarbarem i orzechową prażynką

*PATE CHOUX z kremem waniliowym i coulis malinowym

Restaurację znam od lat, ale dopiero wczoraj miałam okazję zwiedzić ją aż po kuchnię. Musze przyznać, że ogromne wrażenie zrobiła na mnie wielka szafa z winami. Od podłogi po sam sufit znajduje się wielka przeszklona lodówka, a w niej wina.🥂

Nowością w restauracji jest z pewnością tajemniczy CHEFS’ SECRETS. To taki Chef’s table w osobym pokoju, w którym goście mogą ekscytować się prywatną kolacją – delektować się 10 lub 12 -daniowym stekowym menu. To może być ekscytujące doświadczenie.

Kuba i Michał!

w waszej pracy widać prawdziwą pasję do gotowania, a przy tym wielką skromność bo pozostaliście sobą. Gratulacje!!!

1 Comment

  • ROXX i bracia Budnik
    29 czerwca 2021 at 11:46

    […] To była piękna, słoneczna, majowa sobota i do tego pierwsza kiedy można zjeść w restauracji. Czekaliśmy na ten moment 7 miesięcy więc tym bardziej był to wyjątkowy czas. 15 maja przy ulicy Żurawiej otworzyła się nowa restauracja o pięknie brzmiącej nazwie – ROXX. Roxx to nowe miejsce właścicieli restauracji Stixx działającej przy placu Europejskim. Pisałam o niej w ubiegłym roku. […]

    Reply

Leave a Reply